Aktywność Gościnne wpisy Zdrowie

Mój Runmageddon !!

Robert
Napisane przez Robert

Mój Runmageddon !!

Witam, przeczytałem Wasz tekst dotyczący tego morderczego biegu „dla wariatów”, jak to określają moi znajomi:-) Chciałbym napisać o tym parę słów od siebie, ponieważ ja także brałem udział w tym biegu Supermocarzy – i przeżyłem, a nawet więcej – dotarłem do mety!

Biegać lubiłem zawsze, więc postanowiłem nieco urozmaicić moje hobby i rzucić się na głęboką wodę… Let's Start RunmagedonZgłosiłem swój udział w Runmageddonie. Konie i kropka. Decyzja zapadła.

Troszkę poczytałem oczywiście przed swoim zgłoszeniem o tym biegu, także myślałem, że jestem mega przygotowany… I co się okazało? To, co zawsze, że teoria niewiele ma wspólnego z praktyką:-)

Czas Start!!

Bieg poprzedzony był szybka rozgrzewką, po czym stanęliśmy na linii startowej. Na początku biegu był straszny tłum, wiadomo, każdy wystartował na pełnym gazie! Ale potem było już coraz mniej tłoczno…

Pierwszą przeszkodę pamiętam doskonale, bo był to drut kolczasty, pod którym trzeba było się przeczołgać. Więc jakakolwiek nadzieja, że koszulka i cała reszta pozostanie czysta przynajmniej przez pierwsze 10 minut, poszła w zapomnienie:-))

na bóle stawówJuż nie będę opisywał szczegółów, grunt, że było błoto, zmywane kąpielami w lodowatej wodzie, latanie, przeskakiwanie, wiszenie, pełzanie, czołganie, brodzenie, dźwiganie, szarpanie, ciąganie, nurkowanie, przypiekanie i jeszcze chyba ze sto innych „przyjemności” dla ciała i umysłu.

3-metrowe ściany, ciężarowe opony, lodowe baseny, błotne baseny, zasieki, liny, liany, drzewa – te wszystkie przeszkody to była największa zabawa tego wyścigu:-)

Sukcesem było zakończyć bieg, nagrodą była meta, nieśmiertelnik na pamiątkę oraz niezapomniane przeżycia, a także fakt, że udowodniłem sobie, że potrafię, sprawdziłem swoje umiejętności i poznałem własne ograniczenia!

Co jest Najważniejsze?

Najważniejsze w tym wyścigu było jednak to, o czym pisaliście:W S P Ó Ł P R A C A !!!!!

hormon wzrostuBez współpracy i koleżeńskiej, nieznajomej pomocnej dłoni, a raczej powinienem napisać: „pomocnych dłoni”, nikt nie ukończyłby biegu. To pewne na 200%!

I jeszcze ostrzeżenie na koniec – pamiętajcie, że Runmageddon wciąga i uzależnia! Jest więcej niż pewne, że jeśli dotrzecie do mety, to będziecie chcieli wystartować w kolejnej edycji!!

Ja ze swojej strony polecam ten rodzaj wyzwania i wcale nie uważam, że jest to wyzwanie „dla wariatów”, ale dla każdego, kto chce w sobie wyzwolić SuperMocarza!

Gorąco polecam i pozdrawiam załogę Suple!:-)

Jeśli też chcecie aby Wasz tekst znalazł się na naszej stronie, dajcie znać, koniecznie przy pomocy formularzu kontaktowego.

Michał – SuperMocarz!

Runmagedon - wpis gościnyy - SUpleNaTak




O Autorze

Robert

Robert

Zostaw Komentarz

CommentLuv badge

Close
Przeczytaj inne:
Jak zadbać o zdrowy sen?

Jak zadbać o zdrowy sen ? Każdy kto kiedykolwiek miał problemy z zasypianiem, lub chrapaniem, zdaje sobie sprawę, jak kluczową kwestią...

Zamknij